Notatnik

blog krolika

walka z pokusami

Written By: krolik - sie• 30•07

Naprawdę ciężko się oprzeć, żeby nie zjeść czegoś o tej porze. Wchodzę do kuchni a tam: na stole: wafelki kakaowe, a koło mikrofalówki rybka w złocistej panierce… Z wielkim żalem zadowoliłem się jabłkiem. Bardzo trudno jest się przekonać do nie jedzenia w nocy. Zwłaszcza po wyczerpującym treningu. Niestety zwiększony metabolizm daje znać o sobie. Będę twardy. Moja dzisiejsza kolacja składała się jedynie z porcji białka typu gainer (ok. 150ml) i na tym poprzestanę. Jak chce się zrzucić zwały tłuszczu nagromadzone wokół brzucha potrzeba wyrzeczeń.

Nie jestem jeszcze gotowy na to aby diametralnie zmieniać swoją dietę. Wystarczy na razie rygor w postaci zakazu opychania się na noc, rano śniadanie, drugie w pracy, jakiś obiad i w miarę możliwości ostatni posiłek ok. 18-stej. Jak uda mi się to osiągnąć, zastanowię się co dalej ;)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>