Tag: praca

jedzenie na mokotowie

Podczas dzisiejszego pobytu w pracy postanowiłem zjeść coś innego niż pizza. Głównie przez to,  że w sobotę obżałem się nią za wszystkie czasy.  Prawdę mówiąc nie mam zbyt dobrej orientacji co można zamówić z dostawą w okolicy Domaniewskiej. Ale od czego są google ;)

Znalazłem ofertę „Piekarnika„. Jest to restauracja która specjalizuje się w przeróżnych plackach ziemniaczanych, co zresztą widać zapoznając się z menu. Postanowiłem zamówić placek po węgiersku. Dawno go nie jadłem, nie uważam się też za znawcę placków ziemniaczanych, ale ten mi smakował, do tego porcja była całkiem słuszna. Sos dobrze przyprawiony, mięso kruche, nie było twarde, rozpadało się dopiero w ustach.

Niestety na stronie nie znalazłem informacji o godz. otwarcia lokalu w poszczególne dni. Na pewno w niedzielę dostawy są realizowane do godz.: 21-wszej

bon appetit ;)


No i stało się :)

Dzisiaj po raz pierwszy w życiu pojechałem do pracy sam własnym samochodem :) odcinek ok 30km udało mi się pokonać w niecałą godzinę. W piątek odebrałem swoje prawo jazdy. Dzisiaj mijając po drodze patrole policji, miałem w myślach: „Fakju, mam juz prawko! nie złapaliście mnie”. Po ponad roku jeżdżenia bez prawa jazdy, w końcu jestem pełnoprawnym kierowcą :)

Dotarłem też w końcu do Warszawy, do której bałem się jechać bez prawka. Wielokrotnie też wracając z nocnej zmiany w pracy myślałem jakby to było fajnie wsiąść w samochód i pojechać prosto do domu, zamiast czekać na ostatni pociąg z wileniaka lub na następny nocny autobus. Nie mogę się już doczekać aż śmignę nocą pustymi ulicami Warszawy i dotrę do domu :)


Sprostowanie

W poście z 29.01.2009 zatytułowanym: „telefon służbowy”, dość niefortunnie posłużyłem się zdaniem „Wraz z rozpoczęciem pracy w nowej firmie (…)”. Chodziło mi tutaj o firmę w której pracuję od połowy maja 2008 :)

Wszystkie osoby które wprowadziłem w błąd oficjalnie przepraszam :)


telefon służbowy

Wraz z rozpoczęciem pracy w nowej firmie dostałem służbową komórkę z numerem tel. po osobie która już nie pracuje. Właśnie dostałem smsa z Nordei, że na rachunek wpłynęła kwota powyżej 500zł. Pierwsza myśl: „Heh, szkoda, że nie na mój… :) ” No cóż, niestety nic więcej poza numerem tel. nie da się odziedziczyć, a zwłaszcza numeru konta osobistego. Pozostaje tylko pytanie: czy to lepiej, czy gorzej ;)


wszystko co dobre szybko się kończy, czasami za szybko

Krótko podsumowując urlop uważam, że był udany. Udało mi się chociaż na chwilę zapomnieć o problemach zawodowych, skierować myśli innym torem. Niestety nie udało mi się zrealizować swoich planów urlopowych. Bywa…
Żałuję tylko, że urlop skończył się niespodziewanie wcześnie. Nie jest to coś co napawa mnie optymizmem ani fakt, że jestem potrzebny w firmie. Wręcz przeciwnie, przerywanie wypoczynku w połowie jego trwania wpływa raczej deprymująco na mnie.

Hm.. ciekawe kiedy kolejny urlop… (taki mały żarcik nie?)


kilka przemyśleń

Czy zastanawialiście się kiedyś po co włączacie komputer w domu? Zwłaszcza po 10h pracy…. przy komputerze? Ja się właśnie zastanawiam. Hm… może to mnie relaksuje? Paradoksalnie komputer bywa u mnie powodem najsilniejszego stresu. Więc jeśli to nie jest relaks to może jakaś masochistyczna przyjemność? A może raczej to już symbioza. Powoli otaczamy się (lub niedługo zaczniemy) urządzeniami które są non stop on-line. Wizje futurystów stały się (niestety?) rzeczywistością. Tego typu rozwiązania często określa się mianem biznesowych. Pierwsze skojarzenie: biznes – praca. Non stop on-line: non stop praca? A gdzie życie prywatne? Czy to oznacza, że wkrótce będziemy pracowali z przerwą tylko na sen? Ciekawe czy owi wizjonerzy o tym pomyśleli. Raczej nie… pracować za nas miały roboty i komputery. Tyle, że chyba my stajemy się tymi robotami.


imprezka

Jadę jutro na imprezę integracyjną z ludźmi z firmy. Nie wiem w sumie jak to się stało, że w końcu się zdecydowałem jechać. Rano wcale nie byłem do końca przekonany, czy chcę jechać. Z drugiej strony na to patrząc pewnie bym żałował, że nie pojechałem post factum. Zresztą sam jestem ciekawy jak to wszystko się odbędzie ;)

Pożyjemy zobaczymy.


  • Copyright © 1996-2010 Notatnik. All rights reserved.
    iDream theme by Templates Next | Powered by WordPress