Tydzień temu w niedzielę pech chciał, że odmówił mi posłuszeństwa mój wysłużony IBM T42. W dosyć nieoczekiwany sposób. Wyzionął ducha po tym jak włożyłem kabel USB od iPhone’a. Później się okazało, że to była tylko śpiączka, ale ja nie o tym chciałem. Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy z żoną zakupić upatrzony wcześniej już przeze mnie [...]
Read the rest of this entry »