samochód
Niektórzy już wiedzą. Kupiliśmy niedawno z Kasią samochód. Opla Corsę z 1995 roku. Muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego samochodu. Naprawdę świetnie się go prowadzi
Teraz mam większą motywację do tego aby w końcu zdać egzaminy i dostać prawo jazdy. Przyznaję się, że ociągałem się z tym trochę i walczyłem ze swoim zniechęceniem po nieudanych próbach. Na pewno gdyby nie moja dzielna Kasia już dawno bym ten temat rzucił w cholerę. Chyba kiepsko znoszę porażki
No ale przyszedł czas, żeby zewrzeć pośladki i wreszcie zakończyć ten temat.
Wszystko fajnie pięknie, ale niestety okazuje się, że na kupnie samochodu się temat nie zamyka. Pomijając paliwo trzeba go przerejestrować, ubezpieczyć, zrobić przegląd. Tak więc z przykrością muszę stwierdzić, że w pobieżnym bilansie wydatków na ten miesiąc karnet na siłownię schodzi na plan dalszy. Miesiąc bez treningów do których się tak przyzwyczaiłem, co ja teraz będę w domu robił
Ale mam już pewien pomysł na to… muszę jeszcze go przemyśleć i obgadać.
2 Comments
Królik! nie rób prawka! Dobrze radze! Jak zrobisz zostaniesz kierowcą! Wiesz co to oznacza? Będziesz rozwoził rodzinę po imprezach! Nie można się napić… Koszmar! Szczęściarzu, nie rób prawka!!!
hehe, dzięki za ostrzeżenie! Jednak jestem w pełni świadomy swojej decyzji. Może przynajmniej nie umrę na marskość wątroby
Pozatym, będę w rodzinie 3-cim kierowcą, albo nawet i czwartym