Notatnik

blog krolika

Rower

Written By: krolik - wrz• 10•06

Wracając wczoraj wieczorem do domu do pociągu którym jechałem wsiadło trzech gości z rowerami. Wszyscy mieli zgrabne ramy trialóweczki na oko 14″. Jeden z nich podjechał do pociągu eleganckim manualem. Przyjrzałem się im i trochę mi szczena odpadła. Goście na oko mieli nie wiem… jakieś 13 -14 lat. Jednym słowem jeszcze dzieciaki.

Heh. Teraz trochę wstyd wsiadać na rower, żeby nie zbłaźnić się przed młodzieżą :) No ale mimo wszystko, postanowiłem wczoraj przypomnieć sobie stare czasy i wyjąłem rower z piwnicy, siodełko opuszczone w dół i… pojechałem do Kasi. Pierwsza przeszkoda: betonowy próg na drodze.  Próba bunny hop‘a. Rezultat: porażka. Rower kompletnie mnie nie posłuchał i zamiast ze mną pójść ku górze on wolał być na ziemi. Postanowiłem się nie zrażać i pojechałem dalej. Kolejne próby o dziwo wypadały już lepiej ale nadal daleko do ideału. Niestety nie jestem mistrzem freeride’u ;) Po drodze światła. Robię stójkę. Wow, nawet udało mi się ustać na rowerze :)

Niestety obecny stan techniczny mojego roweru (zwłaszcza hamulce, które praktycznie nie działają) nie pozwala na trenowanie innych rzeczy, takich jak podskakiwanie czy jazda na tylnim kole. Na razie nieśmiało skłaniam się do kupna nowego sprzętu. Ale jakoś nie mam wystarczającej determinacji ku temu, pomimo, że nawet teraz wyobrażam sobie siebie na nowym bajku ;)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>