Dzisiaj po raz pierwszy w życiu pojechałem do pracy sam własnym samochodem
odcinek ok 30km udało mi się pokonać w niecałą godzinę. W piątek odebrałem swoje prawo jazdy. Dzisiaj mijając po drodze patrole policji, miałem w myślach: „Fakju, mam juz prawko! nie złapaliście mnie”. Po ponad roku jeżdżenia bez prawa jazdy, w końcu jestem pełnoprawnym kierowcą
Dotarłem też w końcu do Warszawy, do której bałem się jechać bez prawka. Wielokrotnie też wracając z nocnej zmiany w pracy myślałem jakby to było fajnie wsiąść w samochód i pojechać prosto do domu, zamiast czekać na ostatni pociąg z wileniaka lub na następny nocny autobus. Nie mogę się już doczekać aż śmignę nocą pustymi ulicami Warszawy i dotrę do domu
Strach wyjść teraz na miasto
No co ty…. http://www.youtube.com/watch?v=TMYLjlpP0NY