na całe szczęście jeszcze się nie skończył, na podsumowanie jeszcze przyjdzie czas
Read the rest of this entry »Archive for Wrzesień, 2006
wszystko co dobre szybko się kończy, czasami za szybko
Krótko podsumowując urlop uważam, że był udany. Udało mi się chociaż na chwilę zapomnieć o problemach zawodowych, skierować myśli innym torem. Niestety nie udało mi się zrealizować swoich planów urlopowych. Bywa… Żałuję tylko, że urlop skończył się niespodziewanie wcześnie. Nie jest to coś co napawa mnie optymizmem ani fakt, że jestem potrzebny w firmie. Wręcz [...]
Read the rest of this entry »wątek ślubny c.d.
Powiem krótko. Wesele i poprawiny bardzo mi się podobały. Właściwie nie dawno wróciłem do domu z imprezki Było suuper… chociaż repertuar nie należał do wyszukanych. Wśród szlagierów znalazły się takie kawałki jak „Sokoły” lub „Dobry DJ” Toplesów, ale spoko, koledzy z pracy niech się nie martwią, moje słuchawki jeszcze działają Od kościoła przedzieraliśmy się przez [...]
Read the rest of this entry »ślubne obowiązki
Być może niektórym z Was zdarzy się być świadkiem u kogoś na ślubie. Dodam: tradycyjnym ślubie w kościele. W kilku zdaniach opiszę jakie obowiązki ciążą na osobie zwanej świadkiem A więc tak. Świadek kupuje ozdoby na samochód i wraz z „młodym” go przyozdabia. Oczywiście pomaga w przygotowaniach do wesela. Właśnie jutro jedziemy z Kasią pomóc [...]
Read the rest of this entry »kilka przemyśleń
Czy zastanawialiście się kiedyś po co włączacie komputer w domu? Zwłaszcza po 10h pracy…. przy komputerze? Ja się właśnie zastanawiam. Hm… może to mnie relaksuje? Paradoksalnie komputer bywa u mnie powodem najsilniejszego stresu. Więc jeśli to nie jest relaks to może jakaś masochistyczna przyjemność? A może raczej to już symbioza. Powoli otaczamy się (lub niedługo [...]
Read the rest of this entry »Rower
Wracając wczoraj wieczorem do domu do pociągu którym jechałem wsiadło trzech gości z rowerami. Wszyscy mieli zgrabne ramy trialóweczki na oko 14″. Jeden z nich podjechał do pociągu eleganckim manualem. Przyjrzałem się im i trochę mi szczena odpadła. Goście na oko mieli nie wiem… jakieś 13 -14 lat. Jednym słowem jeszcze dzieciaki. Heh. Teraz trochę [...]
Read the rest of this entry »imprezka
Jadę jutro na imprezę integracyjną z ludźmi z firmy. Nie wiem w sumie jak to się stało, że w końcu się zdecydowałem jechać. Rano wcale nie byłem do końca przekonany, czy chcę jechać. Z drugiej strony na to patrząc pewnie bym żałował, że nie pojechałem post factum. Zresztą sam jestem ciekawy jak to wszystko się [...]
Read the rest of this entry »