uff…
Ale jestem padnięty. Mało tego, nic mi się nie chce. To jest straszne. Jutro czeka na mnie propozycja pójścia na firmowe piwo. Sam jeszcze nie wiem. W sumie to postanowiłem sobie, że nie będę pił piwa dopuki nie pozbędę się „mięśnia piwnego”. Z drugiej strony kuszą miłe chwile spędzone z ludźmi z firmy Ech, mam [...]
spokojny koniec dnia
Cieszę się , że kończy się dzisiaj dzień. Podejrzewam, że większość osób się ze mną w tym momencie nie zgodzi. Rozumiem to. Większość osób miała długi weekend a ja… komórkę alarmową. Cieszę się na jutrzejszy dzień. Jutro idę z Kasią na siłownię po pracy. Znowu czeka nas godzinka wzmożonej aktywności i spalania zbędnej tkanki tłuszczowej [...]
Getting started
No dobra. Otwieramy szampana, zainstalowałem sobie swojego bloga. Jeszcze nie wiem o czym on będzie (może o niczym), nie wiem czy będę często coś pisał, nie wiem czy wystaczy mi konsekwencji aby coś pisać. Hm.. chyba za dużo „nie wiem” jak na początek. Zobaczymy