0

Islandia – Przygotowania

Posted by krolik on 22:35 Luty 8, 2012 in Główna, wyprawy |

Jakiś rok temu postanowiliśmy z Kasią wziąć udział w takiej oto wyprawie na Islandię. Ciekawa formuła, bogaty program. Czemu nie. Trzeba tylko skołować trzy tyg. urlopu, nazbierać kasę i w drogę.

Ekwipunek

Zaczynaliśmy w zasadzie od zera. Do tej pory nie wypoczywaliśmy na biwakach, więc brakowało nam całego ekwipunku. Z rzeczy, które nam się z całą pewnością przydały był namiot, karimaty, śpiwory, wkładki do śpiworów, piżamy termoaktywne, nóż, palnik gazowy na kartusze, komplet sztućców,  garnuszek do gotowania, czajnik. Dobrym pomysłem było zabranie dwóch par butów trekingowych na zmianę, 3 pary spodni, peleryny przeciwdeszczowe, kurtki. Z rzeczy których żałowałem, że nie mieliśmy ze sobą to: czapki i rękawiczki. Zimny wiatr potrafił dać się we znaki. Klapki. Przydałyby się pod prysznicami, gdzie w wielu miejscach czysto nie było oraz na promie, żeby chociaż przez kilkanaście godzin dać odpocząć nogom od ciężkich butów.

Waluta

W trakcie podróży w zależności od miejsca zmieniała się obowiązująca waluta

  • Niemcy: Euro
  • Dania (Prom): Korona Duńska
  • Wyspy Owcze: Korona Duńska, Korona Farerska
  • Islandia: Korona Islandzka

Najwygodniej jest wymienić przed wyjazdem złotówki na korony duńskie i Euro. Koronami można płacić na promie oraz na Wyspach Owczych. Na Wyspach płacąc koronami duńskimi resztę otrzymywaliśmy w koronach farerskich :) Na Islandii obowiązuje już tylko jedna waluta: Korona Islandzka.

Poza kosztami organizacyjnymi wydaliśmy w czasie wyprawy 3800 zł, co daje 1900 zł w przeliczeniu na jedną osobę.

C.D.N.

Tagi:

0

Xenserver obsługa VLANów (cisco)

Posted by krolik on 21:58 Luty 5, 2012 in Główna, informatyka |

Citrix XenServer posiada obsługę protokołu 802.1q. Dzięki temu możemy umieszczać tworzone maszyny wirtualne w dowolnym segmencie naszej sieci. Opublikowany w oficjalnym Knowledge Center Citrixa opis zakłada wykorzystanie dwóch kart sieciowych w fizycznym serwerze. Jedna karta sieciowa ma być wykorzystywana do zarządzania xenserverem, druga do komunikacji z wirtualkami.

Port switcha do którego podłączony jest interfejs zarządzający ustawiony jest w tryb access i przypisany jest do niego odpowiedni VLAN dla jego adresu IP. Interfejs do komunikacji z wirtualkami pracuje w trybie trunk, tak aby switch puszczał i odbierał z niego ramki 802.1q.

Załóżmy, że chcielibyśmy wykorzystać tylko jedną kartę sieciową. Niestety port switcha nie może pracować jednocześnie w trybie trunk oraz access. W takim przypadku musimy użyć tzw. native vlanu.

sw1#sh run int fa0/4
Building configuration…

Current configuration : 109 bytes
!
interface FastEthernet0/4
description matrix
switchport trunk native vlan 40
switchport mode trunk
end

Native vlan charakteryzuje się tym, że wysyłane do niego ramki nie są tagowane. Dzięki tej właściwości możemy wykorzystać go do współpracy z interfejsem zarządzającym. Nie musimy wykorzystywać dedykowanej do tego celu karty sieciowej. Taka konfiguracja sieci nie jest do końca zgodna z dobrymi praktykami Cisco, gdyż vlan native nie powinien być wykorzystywany do podłączania do niego żadnych urządzeń.

Tagi: , , , , ,

0

Jędrek – Kapitan Zamku Chojnik

Posted by krolik on 22:52 Czerwiec 8, 2011 in Główna, wyprawy |

Miałem opisywać nasz ostatni wypad do Karpacza, ale zmieniłem zdanie. Zrobiła to już moja małżonka. Postanowiłem, że napiszę kilka słów o Jędrku – kapitanie Chojnika. To człowiek z pasją przez duże „P”. Posiada ogromne zamiłowanie do historii oraz nie mniejszy dar opowiadania. Aby wysłuchać jego opowieści wystarczy udać się na zamek i wykupić kilka strzałów z kuszy lub arbalety. Nie potrzebuje dużej audiencji. Wystarczą dwie osoby. Opowieść zaczyna spontanicznie rzucając kilka ciekawostek z czasów średniowiecza, po czym płynnie prześlizguje się pomiędzy różnymi okresami historii. Spędziliśmy na zamku jakieś pół godziny tylko słuchając jego opowieści. Chociaż nie wiem, czy to było pół godziny, straciłem rachubę czasu :)

Nie jestem pewien, czy Jędrek zdaje sobie z tego sprawę, ale ma całkiem sporą rzeszę fanów w serwisie Facebook. W chwili pisania tego posta było to 1178 osób. Kilkukrotnie linki do jego filmików lądowały na stronie głównej popularnego serwisu wykop.pl. No cóż, na pewno nie stawia to go w czołówce hitów internetu, ale to i tak spora grupa odbiorców :)

Poza opowiadaniami, które można obejrzeć w internecie polecam wyprawę na Chojnik, jeśli ktoś będzie gdzieś w okolicach Karpacza lub Szklarskiej Poręby. Jędrek wzbogaca ciągle swoje opowiadania, więc na żywo można dowiedzieć się więcej :-)

Na koniec garść linków dla tych co nie znają opowieści Jędrka

Tagi: , , , , , ,

4

pomysł na…

Posted by krolik on 7:30 Kwiecień 11, 2011 in Główna, jedzenie |

… grillowany filet z kurczaka i warzywa na patelnię. Danie które przyrządza się w 15 min.  Filety z kurczaka należy umyć, w miarę możliwości wykroić tłuszcz, rozbić tłuczkiem i włożyć do marynaty.

Najlepiej dzień wcześniej zamarynować mięso. Dzięki temu będzie bardziej soczyste. Rozgrzewamy dwie patelnie. Do jednej z nich wlewamy 3-4 łyżki oleju i smażymy tam warzywa z torebki. Na rozgrzaną patelnię do grillowania kładziemy zamarynowane mięso. Grillujemy z obu stron do momentu aż będzie miało ładny złocisty kolor.

Po ok. 10 min. mamy gotowe danie, smacznego :)

Tagi: , ,

0

Topienie Marzanny Giżycko 2011

Posted by krolik on 16:54 Marzec 24, 2011 in Główna, wyprawy |

W dniach 18 – 20 marca odbył się na mazurach rajd „Topienie Marzanny”. Zorganizowany został przez MOC. Impreza podzielona została na trzy klasy: extrem, wyczyn i podróżnik. Wystartowaliśmy wraz z żoną w tej ostatniej, czyli w podróżniku. Byliśmy pierwszą załogą która zgłosiła się do rejestracji w Twierdzy Boyen, więc otrzymaliśmy naklejkę z numerem 1 :)

W piątek wieczorem ruszył nocny etap rajdu. Chociaż punktowany start dla podróżników był przewidziany dopiero na sobotę rano, wraz z ekipą naszych znajomych z długiego samuraja oraz patrola wyruszyliśmy obserwować zmagania wyczynu na poligonie. Było zimno, padał śnieg, a w samochodzie parowały szyby. Teren poligonu usiany był skarpami, rowami i dołami. Nie obyło się bez przygód.

Dwa razy wyciągałem samuraja zakopanego w śniegu. Ale największym sprawdzianem auta była przygoda która mi się przytrafiła na polu zmagań wyczynu. Kierowca wklejonego w błotny rów z wodą patrola poprosił o pomoc w wyciągnięciu. Zgłosiłem się na ochotnika. Podczas manewrowania wpadłem przodem w rów na tyle głęboki i stromy, że nie byłem w stanie wyjechać z niego o własnych siłach. Dopiero 3 potężne szarpnięcia Gaza wyciągnęły mnie z pułapki. Kiedy udało mi się uwolnić, zabrałem się za szarpanie patrola. Też nie było łatwo. Uczepionym na kinetyku samochodem (nie, nie Patrolem, tylko moim ;-) ) rzucało na wszystkie strony,  ale w końcu się udało. Mój Cherokee wyszedł bez szwanku i mogliśmy kontynuować dalej jazdę ;)

Następnego dnia z rana odebraliśmy roadbooki z opisem trasy i ruszyliśmy na objazd mazurskich bezdroży. Trasa miała ok. 150km. Minęliśmy kilka ciekawych miejsc, przy których nie zatrzymaliśmy się niestety na dłużej. Na pewno jeśli będę miał okazję wrócić w tamte rejony będę chciał zwiedzić stanowisko archeologiczne we wsi Jeziorko, Wilczy Szaniec czy  muzeum Mazury.

Pokonanie całej trasy i odnalezienie pieczątek zajęło nam sporo czasu. Dotarliśmy z powrotem do Twierdzy ok. godz. 20-stej. Po zdaniu roadbooków rozpoczęło się rozdanie nagród połączone z degustacją wyśmienitych nalewek domowej produkcji ;-) Wręczenie nagród odbyło się w obecności  przedstawiciela lokalnych władz Giżycka, oraz sponsorów: przedstawicielki Hotelu Mazury i Krzysztofa Presza z Task4x4. Główną nagrodą w kategorii „Podróżnik” były vouchery na szkolenia jazdy offroadowej w Tasku. Nam udało nam się zająć III miejsce :) Dostaliśmy dyplomy, książki oraz pamiątkowy dzban, który przez jednego  z kolegów z forum nazwany został „mazurskim oscypkiem” ;-)

Jest jeszcze jeden ważny aspekt tej imprezy o którym warto wspomnieć. Poznaliśmy bardzo fajnych ludzi, z którymi bardzo szybko się zaprzyjaźniliśmy. Co więcej – okazało się, że pewne osoby które poznałem są albo moimi znajomymi, albo znajomymi znajomych. To całkiem fajna sprawa, kiedy nagle się okazuje, że nie jest się tak całkiem wyobcowanym w nowym środowisku :)

Tagi: , , , , , , ,

0

Dzieciaki na Paki – luty 2011

Posted by krolik on 23:33 Marzec 6, 2011 in Główna, wyprawy |

26 Lutego odbyła się kolejna edycja cyklicznej imprezy p.t. „Dzieciaki na Paki”. Jest ona organizowana przez członków forum „Landklinika” zrzeszającego właścicieli wszelkiej maści Landroverów :) Celem imprezy było zabranie dzieciaków z domu dziecka w Serocku  na przejażdżkę samochodami terenowymi, której trasa przebiegała wzdłuż Narwii.

Zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu zostało skierowane również do członków foum www.jeep.org.pl, dzięki temu dowiedziałem się o nim. Zbiórka była z samego rana na parkingu restauracji „Szanta Cafe” w Zegrzu Południowym. Notabene właściciele tej restauracji są również zapalonymi offroaderami no i … jeżdżą Jeepem :)

Dzieciaki na paki 2011Po zakończonej odprawie kolumna samochodów ruszyła do Serocka. Naszym celem było boisko na terenie domu dziecka. Tam w kilku rzędach stanęły wszystkie samochody. Każdy samochód został poddany dokładnym oględzinom przez dzieciaki, które mogły sobie wybrać którymi samochodami chcą jechać. Do naszego nikt nie chciał wsiadać. Dzieciaki stwierdziły, że za bardzo pognieciony ;-) Frekwencja wśród kierowców dopisała, więc nie było najmniejszego problemu aby wszystkich pomieścić w autach.

Kiedy już wszystkie samochody zostały obsadzone i załadowane, ruszyliśmy kolumną przez miasto. Naliczyliśmy ok. 26 samochodów. Przejazd wzbudzał zainteresowanie mieszkańców miasta. Nawet jakiś dziadek stał i z uśmiecham machał w naszym kierunku :) Zaraz za miastem opuściliśmy asfalt i pojechaliśmy bezdrożami.

Pierwszy etap wycieczki: tańce na lodzie, czyli pokazowa jazda driftem terenówkami ;) Ja niestety pechowo wpadłem w dziurę w lodzie z której nijak bez pomocy kolegów nie dałbym rady wyjechać.

Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011

Pierwszy etap wycieczki prowadził podmokłym terenem, gdzie przejechanie nie było już taką prostą sprawą. Głównie z tego powodu, że warstwa lodu była za każdym razem coraz słabsza, więc … jak nie trudno się domyśleć, była spora szansa, że pod kimś lód się załamie. No a pod kim się oczywiście musiał załamać…? :) Szybka akcja z kinetykiem i z pomocą landrovera udało się wyjechać z pułapki :)

Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011Dzieciaki na paki 2011

Dalsza trasa prowadziła przeważnie leśnymi drogami. Zdarzały się problemy nawigacyjne, ale po niedługim czasie udało się obrać właściwy kurs i dotarliśmy do miejsca docelowego wycieczki, gdzie rozpaliliśmy ognisko :) Udało się dojechać bez kolejnych przygód. To była nasza pierwsza impreza w której braliśmy udział. Krótko podsumowując – było fajnie. Niedługo czeka nas wyprawa na mazury p.t. „Topienie Marzanny”. Odbędzie się w okolicach Giżycka. Jak przeżyjemy to postaram się napisać parę zdań jak było ;-)

Tagi: , , , ,

0

a jednak Jeep

Posted by krolik on 19:27 Luty 5, 2011 in Główna |

JeepA więc po wielu poszukiwaniach, rozważeniu możliwych za i przeciw, zdecydowaliśmy się na kupno Jeepa Grand Cherokee XJ.  Saochód napędzany jest silnikiem benzynowym o pojemności 4 litrów z instalacją gazową. Pije jak smok ;-) Ale jazda nim daje ciekawe wrażenia :) Kupiliśmy go okazyjnie od kolegi z forum www.jeep.org.pl. To „wszystkomający” samochód wyposażony już do jazdy w trudnym terenie. Podniesiony 3″ cale w stosunku do serii. Opony BF Goodrich Mud Terrain 31″. Progi pod hi-lifta, wyciągarka, solidny zderzak z przodu. Duży bagażnik na dachu :)

Generalnie – zrobiłem dokładnie na odwrót, wbrew wszystkiemu co napisałem w poprzedniej notce! Jak to wytłumaczyć ? Nie wiem – chyba lubię trochę ryzykować, chociaż niechętnie się do tego przyznaję. :) No umówmy się, kto przy zdrowych zmysłach kupuje zmotany samochód, który już swoje przeszedł w terenie?! :)

Najbliższe plany: jutro przejażdżka po jabłonowskich terenach a za tydzień rajd w Modlinie :) Fotorelacje będą w galerii jak mi się uda jakoś sprytnie wkomponować do bloga :)

Tagi: , , , ,

3

Krok pierwszy: samochód

Posted by krolik on 23:50 Styczeń 18, 2011 in Główna, sport, wyprawy |

Jeśli już spróbowałeś offroadu i Ci się spodobało, zaczynasz snuć plany i zaznaczasz w kaledarzu imprezy w których chciałbyś wziąć udział – to chyba nadszedł czas na kupno własnego samochodu terenowego :) . My z Kasią zachorowaliśmy na Nissana Patrola GR Y60 :) Może co nieco o tym pojeździe.

To typowa terenówka w której elementem nośnym jest rama. W samochodach typu SUV jest płyta podłogowa, spotykana np. w zwykłych osobówkach. Najbardziej rozpowszechniona na rynku opcja GR Y60-tki, to samochód z turbodoładowanym silnikiem V6 diesela o pojemności 2.8l. Dużą wadą tej jednostki jest wybuchająca głowica. Dzieje się tak, kiedy silnik ulegnie przegrzaniu. Więc trzeba po prostu zwracać uwagę na temperaturę  w trakcie eksploatacji i nie dopuścić do tego.  W przypadku awarii czeka nas kosztowny remont silnika. Drugą ważną rzeczą jest pełna blokada dyferencjału. Trzeba patrzeć, czy w kokpicie koło radia i pokrętła regulacji świateł jest przełącznik „DIFFLOCK”. Nie wszystkie Patrole z tej serii mają taki. Część z nich jest wyposażona w mechanizm LSD, którego należy unikać, bo nie nadaje się do offroadu.  Patrole dostępne są w różnych opcjach nadwozia. My szukamy krótkiego – trzy drzwiowego. Są również długie – 5-cio a  nawet i 7-dmio osobowe. Nie wiem tylko, czy już na te ostatnie kolosy nie jest potrzebne prawo jazdy kat. C ;-)

Roczniki które nas interesują to 1990 – 1996. Cenowo prezentuje się to bardzo różnie. Celujemy w okaz za ok. 12 – 14 tyś. max. Za większą cenę, powiedzmy 17 tyś. dostaniemy auto naprawdę w ładnym stanie blacharskim, zadbane. Najczęściej sprowadzone z za granicy i jeszcze nie zarejestrowane w Polsce. Sporo aut sprowadzonych jest jako samochody ciężarowe. Najczęściej nie posiadają tylnych siedzeń.

Ogromnie podziękowania dla Krzyśka Presza oraz Piotrka Horubały z Task4x4 :) Bez ich opinii poległbym w przedbiegach! Cieszę się, żę odradzili mi kupno samochodu już motanego (czyt. modyfikowanego do jazdy w ciężkim terenie), który mógłby okazać się puszką pandory ;-)

Lepiej więc kupić auto bez przeróbek, w dobrym stanie technicznym i od podstaw budować offroadowego monstera :) Zdecydowałem się podążać właśnie tą drogą. Dobrze jest mieć kogoś, kto ma doświadczenie z terenówkami i będzie w stanie ocenić, czy autu nic nie dolega. Jak dobrze pójdzie, to niedługo ten pierwszy etap – czyli kupno samochodu będę miał już za sobą. Fundusze już są. Teraz trzeba je dobrze zainwestować. Bo niestety… 3 lata spłacania przede mną… ale za to jaka frajda :)

Tagi: , , , ,

0

Podsumowanie 2010, plany na 2011

Posted by krolik on 16:43 Grudzień 31, 2010 in Główna |
  • Podsumowanie

Cały rok upłynął głównie pod dyktandem zajęć na Akademii Cisco. Udało się ukończyć dwa ostatnie moduły z programu CCNA i zdać egzamin certyfikujący :) W ten sposób zdobyłem swój pierwszy w życiu certyfikat informatyczny. I to nie byle jaki :) Biorąc pod uwagę mój ambiwalentny stosunek do nauki, to był dla mnie spory wyczyn :) Dzięki ogromnemu dopingowi ze strony małżonki udało się. Dziękuję kochanie!

W sierpniu spędziliśmy całe dwa tygodnie w górach – w Karpaczu. Relację z wyjazdu opublikowałem we wcześniejszym wpisie. Wyjeżdżając postanowiliśmy sobie, że będziemy więcej podróżować, co zamierzamy skrupulatnie realizować, o czym później.

Po wakacjach udało się wrócić na siłownię i regularnych treningów. Rezultaty są zadowalające. Schudłem ok. 10 kg, sylwetka się poprawiła, wytrzymałość… dieta, samopoczucie. Czuję, że znowu żyję :) Muszę być w dobrej formie przed naszymi wyprawami.

We wrześniu zaliczyłem pierwszą w życiu przeprawę offroadową samochodem z napędem na 4 koła :) było zajebiście. Polecam wybranie się, ale nie samemu, tylko z zawodowcami. Dla zainteresowanych mogę podać namiary :)

  • Plany

Najbliższe plany to zakup samochodu terenowego. Już mamy upatrzony: Nissan Patrol GR Y60 i żaden inny :)   Chcielibyśmy zaliczyć pierwszą ipmprezę p.t. topienie marzanny, później może bieszczady 4×4 i łemkowiada, ale to na wiosnę już :)

W maju: kolejny wypad w góry do Karpacza i Pragi. Plan: zwiedzić to, czego się nie udało rok temu.

No i najważniejsza w roku: 3 tyg. wyprawa na Islandię. Objazdówka. Wyjazd busikami do Danii, 2-3 dni na Wyspach Owczych, reszta czasu na Islandii. Warunki biwakowe :) Jesteśmy w trakcie kompletowania wyposażenia. Na razie mam buty ;-)

2

Rabat na stacjach Shell – nie dla wszystkich

Posted by krolik on 19:50 Sierpień 31, 2010 in Główna |

Sieć stacji paliw Shell reklamuje ostatnio w radiu rabaty na paliwo.  Początkowo myślałem, że tak jak to było rok temu – uzbierane punkty smart można będzie wymienić na rabat przy tankowaniu. Niestety, w tym roku jest haczyk ;-) .  Polega on na tym, że rabat można uzyskać robiąc zakupy w sklepie na stacji za minimum 20zł. Są przewidziane dwa rabaty. Wyższy – 20% przysługujący za paliwo droższe (np. V-Power Diesel) oraz niższy – 10% za normalne paliwo (np. Diesel Extra).

Zatankowałem dzisiaj do pełna za ok. 160 zł Diesel Extra. Więc przysługiwałby mi rabat 10%  – czyli ok 16zł. Jak widać rabat w ogóle mi się nie opłaca. Szkoda, że Shell nie dba już o klientów, którzy są mu lojalni, tylko nastawiają się na ich dojenie.

Tagi: ,

Copyright © 2006-2012 Notatnik All rights reserved.
This site is using the Desk Mess Mirrored theme, v2.0, from BuyNowShop.com.